Selfridge, do którego się wybrałam, mieści się przy Oxford Street.
Kolejka do LV ;)
Na drugim piętrze wybieramy dział, do którego chcemy się udać.
Oto mój raj ;)
Dla odmiany zdjęcie butów ;)
Jedno zdjęcie z działu z odzieżą.
Dział... świąteczny. Bez przesady, to był sierpień!
Na koniec - niewyraźne zdjęcie kobiety z żółtymi torbami, które są charakterystyczne dla Selfridges.
JADĘ DO CIEBIEEEEEEEEEEEEEE.
OdpowiedzUsuńkejt
haha kobieta z żółtymi torbami zdecydowanie miała dobry dzień:)
OdpowiedzUsuńdział świąteczny mnie rozwalił !
Też tam byłam, po prostu nie sposób wyjść stamtąd z pustymi rękami! :)
OdpowiedzUsuńbuty buty buty!!!
OdpowiedzUsuńbardzo fajne zdjecia :)))
OdpowiedzUsuń