piątek, 19 sierpnia 2011

King's Cross and British Museum.

Dziś (a właściwie wczoraj) znalazłam się na King's Cross po raz pierwszy. Dworzec chciałam odwiedzić już wcześniej, jednak zawsze było mi nie po drodze. Tym razem pojechałam tam na rozmowę w sprawie pracy. Gdy byłam już po, postanowiłam zwiedzić okolicę.
Zdjęcia z dzisiejszego dnia są beznadziejne - zwykle przeszkadzał mi tłum ludzi albo pogoda.
Nie znoszę pionowych zdjęć, ale czasami nie mam wyboru.


Dworzec jest remontowany, więc nie wygląda zbyt ładnie.
Wyruszyłam na poszukiwania Peronu 9 i 3/4 ;)

Znaki pokazywały różne strony...
W końcu dotarłam na miejsce. Okazało się, że z powodu przebudowy dworca Peron 9 i 3/4 został przeniesiony. Kiedyś wyglądał tak, a teraz:

Po opuszczeniu dworca znalazłam się w British Library. Skusiła mnie tam darmowa wystawa poświęcona science fiction.



Świetna ławka, idealna dla biblioteki :)

Miiiiiliard książek...
Wejście na wystawę.
Niestety nie można było robić zdjęć w środku.

Wróciłam do domu i pojechaliśmy z Maćkiem do British Museum.
Muzeum jest ogromne, a my mieliśmy jedynie godzinę do wykorzystania. Zobaczyliśmy tylko niewielką część, ale nie ubolewamy nad tym - z całym szacunkiem, British Museum, ale jesteś nudne.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz